wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 1

Dzisiaj jest piątek,zakończenie roku szkolnego i wkońcu wakacje.Wstałam o 7:00 jak codziennie ubrałam
<--się w to,ale bez opaski.           Poszłam so łazienki umalowałam się i uczesałam.Później poszłam obudzic Lilke bo rodziców w domu nie było jak zwykle.
-Lilka wtawaj,do szkoły trzeba isć
-Dobrze,dobrze już wstaje
-Tutaj masz ciuchy,ubierz się,ja ide zrobić śniadanie,Ok
-Taa ok
Zeszłam na dół i poszłam do kuchni.Zrobiłam naleśniki.Już po 10 minutach na dół zbiegła wesoła Lilka ubrana w to:
-Naleśnik moje ulubione,dziękuje Vica
-Nie ma sprawy mała,ale jedz szybko bo zaraz wychodzimy
-Ok
Po 15 minutach  do  drzwi zapukała Tamica i razem poszłyśmy do szkoły,zawsze tak robimy,gdyż miszkamy koło siebie.Po 5 minutach drogi doszłyśmy pod szkołe  Lilki  zaprowadziłam ją pod klasę i razem z Tamicą poszłyśmy do naszej klasy.Najpierw wszystko odbyło się w sali gimnastycznej.Musieli rozdać stypendia,dyplomy,książki i takie tam.Po godzinie w sali wszyscy udali się pod swoją klase.

*Godzine później*
Po godzinie spędzonej z naszą wychowawczynią wreszcie wakacje.Poszłam jeszcze po Lilkę do podstawówki i już po 30 minutach ja Lilka i Tamika szłyśmy z powrotem.Umówiłam się z Tamicą o 15 bo idziemy pomóc Olivierowi w restauracji.Poszłam na górę się przebrać.Ubrałam niebieskie rurki biały T-shirt i czarne conversy. Zeszłam na dół.Usiadłam na kanapę i włączyłam telewizor na jakimś kanale muzycznym.Wypadło na MTV.Leciała jakś piosenka One Direction,nagle z góry zbiegła Lilka i zaczeła tańczyć.
-Li uspokuj to tylko gwiazdki popu
-Gwiazdki...popu ty nie wiesz o kim mówisz.Widziałaś mój pokuj ja ich ubustwiam.
Naszą rozmowe przerwał dzwonek do drzwi.
-Dobra młoda już się uspokuj i chodź
-Ok
Poszłam otworzyc drzwi
-Hej Tamica
-Cześć Vi idziemy
-Jasne
-A ja to już niwidzialna-Lilka
-Hej młoda
-Cześć
Po 10 minutach doszłyśmy do kawiarenki.
-Hej Oliver-wszystkie
-Hej dziewczyny,pomorzecie
-Jasne-podbiegłam do niego i wziełam mu z rąk jedną tace która prawie spadła
-Dzieki
-Trochę dzisiaj tłumu co nie
-Racja



*Wieczór*
Wybiła 21 i zamykamy kawiarenke. Nikogo już nie było.To dobrze Po 10 minutach drogi poszliśmy do domu.
-Nara dziewczyny-powiedział Oli
-Nara,pa Tamica jutro o 9:30 koło mnie
-Ok pa
Weszlismy do domu zrobiłam Lilce kolacje.Ja nie byłam głodna.Po kolacji poszliśmy na góre.Lil się umyła i poszła spać.Ja jeszcze zajrzałam na Twittera,nic nowego.Poszłam się wykompać.Po kapieli ubrałam się w pizame i zasnełam.



-------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że 1 rozdział taki krótki,ale jakoś mam mało weny i czasu.Obiecuję ze nastepny rozdział będzie lepszy i dłuższy.I już będzie One Direction.Jeszcze nie wiem kiedy wstawie następny,ale mam nadzieje że nie długo.Papa
                                                             


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz